MOSTY
                              Tekst Adam Tutaj

W Mostach, za pierwszym domem od strony Jedlnicy jestg prawosławny krzyż drewniany z zardzewiałą tabliczka. Stoi na skraju
leja po pocisku. Pocisk kalibru 305 mm. trafił bezpośrednio w okop. Po  tym zdarzeniu  ludzie znajdowali tam strzępy mundurów, 
pasów, butów, odłamki itp. Znaleźli też nieśmiertelnik rosyjski. Na jednej stronie wybite jest, że właściciel należał do 2 kompanii 
182 Pułku Piechoty Miał numer 114. Na drugiej stronie jakimś rylcem dość koślawo cyrylicą  napisane jest nazwisko Zapolski, 
Porijski obłast, wieś Mikriam (lub podobnie), nr domu 14. Napisy nie bardzo wyraźne, trudne do odczytania.  Przed nazwiskiem     
jest jakiś  znak podobny do rosyjskiego Ż. Sam krzyż jest niski, (był złamany, bo  ktoś  kiedyś  zabrał go na podwórze aby porą-    
bać,  ale coś zaczęło straszyć, więc odniósł na miejsce). Nad nim jest drugi, mały z listewek, powieszony na drzewie.
W Mostach są też pojedyncze mogiły. Jedna jest przy  asfaltowej drodze z Mostów do Podzamcza. Pochowany jest tam żołnierz 
austriacki, zasieczony szablami przez Kozaków. On  sam  był  dezerterem i tam go dopadli.  Takich  dezerterów jest więcej.  Na 
Grzywach Korzeckowskich, nad piaskownią od strony Mostów są trzy. Jedna przy piaszczystej drodze wzdłuż lasu, druga zasło-
nięta krzakami za zakretem, trzecia  jest nieco  głębiej w lesie, na cmentarzyku  cholerycznym. Są i dwie dalsze  na  niebieskim
turystycznym szlaku.Prawie na wszystkich mogiłach są kapliczki. Dezerterów zastrzelono podczas ucieczki i zabroniono stawiać
tam krzyże. Po wojnie ludzie powiesili tam kapliczki. W Mostach  poległych podobno  wrzucano do okopów i zakopano.  Jeden z 
miejscowych opowiadał, że zdarzało mu się wyorywać ludzkie  kości, części oporządzenia. Kiedyś  wyorał szablę i kość  z  japoń-
skimi napisami. Może był to jakiś talizman lub pamiątka jakiegoś żołnierza z wojny  japońskiej. Najwięcej poległych pochowano
w zachodniej części wsi. Ci  dezerterzy zabici w Mostach  podobno byli narodowości  czeskiej. Poidobno Polacy, którzy  służyli z
nimi wtedy w armii domagali się ich ukarania i to oni ich ścigali.

                                                             
Do góry strony